|
|
Autor |
Wiadomość |
Slaworow
Administrator
Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208
Przeczytał: 14 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt
|
Wysłany:
Nie 0:37, 01 Mar 2009 |
|
Właściwie w Sudetach mamy dwa szlaki graniczne, oba oznaczone kolorem zielonym:
1. Szlak Graniczny Lutynia (Góry Złote) - Niemojów (Góry Bystrzyckie)
Jego przybliżona trasa to:
Lutynia - Góry Złote - Bielice - Góry Bialskie (gdzie odchodzi od granicy omijając Worek Bialski i Puszczę Jaworową) - Puszcza Śnieżnej Białki - przełęcz Płoszczyna - Śnieżnik - Mały Śnieżnik - przełęcz pod Puchaczem - Trójmorski Wierch - przejscie graniczne Przełęcz Międzyleska - Graniczny Wierch - Lesica - Niemojów.
2. Szlak Graniczny Słonecznik (Karkonosze) - Tłumaczów. Jego długość to 101.3 km, co daje mu szóste miejsce pod względem długości spośród wszystkich sudeckich szlaków.
Jego przybliżona trasa to:
Słonecznik - Karpacz - Sowia Dolina - Budniki - przełęcz Okraj - przejście graniczne Lubawka-Kralovec - Góry Krucze - Worek Okrzeszyna - Zawory - Łączna - Mieroszowskie Ściany - Golińsk - Góry Suche - przełęcz Pod Czarnochem - Tłumczów |
|
|
|
|
Slaworow
Administrator
Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208
Przeczytał: 14 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt
|
Wysłany:
Nie 18:36, 13 Gru 2009 |
|
Szlak biegnie m.in. przez Budniki. Zaczyna się tam Tabaczana Ścieżka, która biegnie aż do przełęczy Okraj. Nazwę zawdzięczała dawnym przemytnikom, którzy tą trasą przerzucali tytoń.
Ja zacząłem swoją podróż od Przełęczy Okraj, niebieskim szlakiem wzdłuż Kowarskiego Grzbietu, następnie na rozwidleniu pod Skalnym Stołem żółtym szlakiem w dół. Niebieski szlak jest sezonowo nieczynny ze względu na ochronę fauny i flory, co jest tym dziwniejsze, że po czeskiej stronie wzdłuż granicy budowany jest stok narciarski. Ogólnie polecam taką wycieczkę, jeśli ktoś np. zaparkował na przełęczy i musi wrócić do auta. Szlak daje możliwość przejścia się i nie wracania się tą samą drogą. Inna możliwość na Przełęczy Okraj to trasa zielonym szlakiem granicznym wzdłuż Lasockiego Grzbietu aż do rozwidlenia ze szlakiem żółtym, następnie krótko szlakiem żółtym w dół do węzła szlaków turystycznych Rozdroże pod Łysociną, potem albo czerwonym albo niebieskim z powrotem na Przełęcz Okraj. Ewentualnie można robić jeszcze inne kombinacje, bo Przełęcz to największy okoliczny węzeł szlaków, ale to zależy kto jak chodzi, jak szybko. Zaproponowane przeze mnie trasy to około 5 - 6 godzin spokojnego chodzenia.
Tymczasem wracamy na trasę. Żółtym szlakiem docieramy do Budnik, gdzie szlak łączy się z zielonym szlakiem granicznym. Na odcinku od rozwidlenia pod Skalnym Stołem aż do Budnik przydałyby się dobre buty, ponieważ trasa jest dość zniszczona przez siły natury. Ja przeszedłem w adidasach ponieważ było lato i nie planowałem tego dnia jakichś większych wypraw niż spacerek, po prostu "tak wyszło" Nie raz żałowałem po drodze, ślizgając się na mokrych kamieniach, że nie zabrałem odpowiedniego obuwia. Warto jednak o tym pamiętać, jeśli ktoś będzie się wybierał na tą trasę.
Przegrody widoczne na zdjęciu służą do zatrzymywania osuwających się podczas deszczu kamieni.
Po męczarni w adidasach docieramy wreszcie do jakiejś utwardzonej drogi. Po konsultacji z mapą okazuje się, że to już Budniki
Widok w tył zwrot na trasę, z której dopiero żeśmy zeszli. Widać, ktoś dokarmia zwierzynę lub głodnych eksploratorów, szukających kopalni w Budnikach. Według mapy turystycznej, gdzieś po lewej stronie na zdjęciu powinna znajdować się jedna ze sztolni.
Idziemy dalej utwardzoną drogą, która po jakimś czasie łączy się z zielonym szlakiem granicznym. Po prawej stronie wieś Budniki, gdyby ktoś nie zauważył.
Tu już na zielonym szlaku, przechodzimy przez centrum wsi. Po drodze rozglądając się na boki naprawdę trudno dostrzec jakiekolwiek pozostałości zabudowań. Mnie udało się znaleźć dwa miejsca, gdzie być może znajdowały się kiedyś fundamenty, ale nie jestem pewien. Gdyby nie napis na mapie turystycznej, przygodny turysta nie wiedziałby w ogóle, że jest w dawnym centrum wsi.
Wiata turystyczna, lub jak kto woli Open Bar Budniki. Nie ma jakiejkolwiek zabudowy, nawet kawałka dachu nad głową w wypadku deszczu.
Dochodzimy do miejsca, gdzie nad brzegiem strumienia wyrasta niewielkich rozmiarów hałda urobku. Niedaleko od tego miejsca też ma znajdywać się jeszcze jedna sztolnia. Za chwilę żółty szlak (idący przez ten krótki odcinek razem z zielonym) odbije w lewo, kierując się na Kowary, my przeskakujemy strumień i idziemy prosto, by za chwilę skręcić w prawo.
Opuszczamy Budniki, wchodzimy pod górę, po drodze mijamy jeszcze jedną hałdę, zdaje się że samej ziemi. Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócimy
Widok na wieś z góry
Po drodze jeszcze betonowa podstawa pod coś, mam wrażenie że pod słupy linii energetycznej
|
|
|
|
|
Slaworow
Administrator
Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208
Przeczytał: 14 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt
|
Wysłany:
Nie 18:44, 13 Gru 2009 |
|
Idziemy dalej, wspinając się zboczem Wołowej Góry. Słońce chyli się ku zachodowi.
Rozdroże pod czołem. Węzeł granicznego szlaku zielonego z nowym niebieskim szlakiem narciarstwa biegowego. Od tego momentu droga aż do przełęczy Okraj jest utwardzona i wyrównana, tak że można wjechać nawet autem. Szlak niebieski odchodzi w kierunku Górnego i Dolnego Miasteczka (dawne osady górskie), my idziemy dalej zielonym, na tym odcinku prostym, łatwym i przyjemnym.
Szlak biegnie głównie zboczem Czoła, skąd rozciągają się malownicze widoki. Niestety, aparat nie uchwycił bo już było coraz bardziej ciemno.
Na koniec docieramy do Przełęczy Okraj
|
|
|
|
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
| |